Blog

Mała Holandia

Kiedy napiszemy – tulipany, wiatraki, kanały – na pewno pierwszym waszym skojarzeniem będzie Holandia. Ten mały, nizinny kraj w zachodniej Europie, nad Morzem Północnym, jest niezwykle atrakcyjny dla turystów i podróżników. Są tam tętniące życiem wielkie metropolie, takie jak Amsterdam, Rotterdam, Haga czy Utrecht, są światowej sławy muzea i galerie, są wielkie poldery zalewowe poprzecinane tysiącem kanałów. Ale jest też mnóstwo pełnych uroku wiosek i miasteczek jak z obrazka, z bogatą historią, starannie pielęgnowaną tradycją i obyczajami. Dziś zapraszamy na podróż kamperem do takiej właśnie „małej” Holandii.

Giethoorn

1. Giethoorn


Od razu na początku odwiedzimy miejsce o niepowtarzalnym, bajkowym klimacie. To malutka wioska Giethoorn, położona na terenie prowincji Overijssel. Nazywana jest często „Wenecją Północy” lub „holenderską Wenecją”. Nie ma w niej ulic i uliczek, nie ma samochodów, jest tylko labirynt kanałów, a pomiędzy nimi wyspy z domkami mieszkańców. Niektóre pochodzą z XVIII wieku, większość jest kryta strzechą, niemal każdy ma też pięknie zadbany ogródek. By zwiedzić wioskę udamy się najpierw na pieszy spacer po ścieżkach biegnących wzdłuż kanałów. Wiele razy będziemy przechodzić nad wodą po drewnianych, łukowato wygiętych mostkach. Jak dokładnie policzono jest ich 176.

GiethoornGiethoornGiethoorn

2-4. Giethoorn


Mieszkańcy na co dzień korzystają z łodzi, w ten sposób dostają się do swoich domów, transportują nimi towary i zwierzęta. Nawet listonosze tą drogą doręczają pocztę. Przejażdżka po kanałach jest dostępna również dla turystów. Możemy wziąć udział w wycieczce większym stateczkiem, albo wynająć mniejszą łódkę, tylko dla nas. Warto zauważyć, że łodzie wyposażone są w silniki elektryczne, dlatego też tylko lekko szumią i praktycznie nie zakłócają panującej wokół ciszy i sielskiej atmosfery.

AfslutdijkAfslutdijkAfslutdijk

5. Wjazd na zaporę Afslutdijk przez śluzę, od wschodu
6. Zapora Afslutdijk
7. Zapora Afslutdijk – wieża z tarasem widokowym


Z wioski Giethoorn jadąc dalej na zachód znajdziemy się nad brzegiem ogromnego jeziora IJsselmeer. Kiedyś była to głęboko wcinająca się w ląd zatoka Morza Północnego zwana Zuidersee. W 1927 roku zaczęto budować potężną zaporę Afslutdijk, która po ukończeniu odgrodziła zatokę od pełnego morza, tworząc z niej jezioro o słodko-słonych wodach. Dzięki zaporze możliwe stało się osuszenie tysięcy kilometrów kwadratowych terenu i zamienienie go w rolnicze poldery. Powstała cała nowa prowincja Flevoland i teren Holandii się powiększył. Sama zapora ma 32 kilometry długości, 90 metrów szerokości i wznosi się 7 metrów nad poziom morza. Biegnie po niej dwupasmowa autostrada. Wjeżdżając na nią i zjeżdżając mijamy dwie śluzy zapewniające komunikację między wodami jeziora i morzem. W połowie drogi jest parking, stacja benzynowa, a nawet kemping. Można zatrzymać się tu na dłużej i poczuć prawdziwy klimat morski. W miejscu, gdzie dwa odcinki zapory budowane z dwóch brzegów spotkały się, stoi pomnik robotnika, wzniesiony dla uczczenia pamięci wszystkich tych, którzy przyczynili się do realizacji projektu. Obok jest też kładka nad autostradą i wieża z tarasem widokowym. Można tu nie tylko spojrzeć z wysoka na wody dwóch oddzielonych akwenów, ale też skorzystać z punktu gastronomicznego lub kupić pamiątkę w małym sklepiku.

edamedamedam

8. Edam – plac Jan van Nieuwenhuizenplein
9. Edam – tradycyjny targ serowy
10. Edam – ratusz


Zjeżdżając z zapory kierujemy się na południe, wzdłuż brzegów jeziora IJsselmeer. Po wybudowaniu zapory ruch wielkich statków rybackich i handlowych w tutejszych portach zamarł. Nadbrzeżne miasta, pamiętające czasy złotego wieku holenderskiego imperium kolonialnego zamieniły się w pełne uroku skanseny przeszłości, w których czas jakby się zatrzymał. Jednym z nich jest Edam, które chyba każdemu skojarzy się od razu z żółtym serem edamskim. Tradycja jego wyrobu sięga czasów średniowiecza. Serowe krążki pokryte ochronną warstwą czerwonego lub żółtego wosku produkowane były w okolicach miasta, a potem eksportowane do wielu krajów Europy. Raz w tygodniu odbywały się targi serowe (kaasmarkt), gromadzące kupców przybywających nawet z bardzo daleka. Dziś targi są organizowane w każdą środę lipca i sierpnia, ale mają głównie charakter turystyczno-rozrywkowy. Do centrum miasteczka ser przywożony jest na łodziach sterowanych przez rolników w tradycyjnych strojach. Następnie tragarze wnoszą go na plac Jan van Nieuwenhuizenplein, gdzie jest rozkładany na ziemi. Sprzedawcy targują się z kupcami, a na końcu ser jest ważony na specjalnej wadze i sprzedawany. Również my możemy kupić go na licznych straganach otaczających plac.

edamedamvolendam

11. Nad kanałem w Edamie
12. Na uliczkach Edamu
13. Port Volendam


Do Edamu warto przyjechać nie tylko na targ serowy, ale również po to, by pójść na spacer wzdłuż otoczonych zielenią kanałów, po labiryncie brukowanych uliczek i mostków, między małymi domkami o pięknych fasadach. Warto też przyjechać, by zobaczyć imponujący ratusz z XVIII wieku i jedną z największych świątyń w całej Holandii, umieszczoną na liście 100 najważniejszych budynków tego kraju, czyli kościół św. Mikołaja (Grote of Sint-Nicolaaskerk). Monumentalna budowla potocznie zwana Wielkim Kościołem (Grote Kerk) pochodzi z XV wieku. Może się pochwalić wysoką dzwonnicą i pięknymi witrażami ufundowanymi przez cechy kupieckie.

volendamvolendamvolendam

14-15. Uliczki i kanały Volendam
16. Tradycyjne holenderskie saboty


Z Edamem sąsiaduje bezpośrednio dawna rybacka wioska Volendam. Słowa popularnej holenderskiej piosenki mówią, że „Każdy, kto chce zobaczyć prawdziwe piękno Holandii, powinien odwiedzić Volendam”. I rzeczywiście, można się z tym zgodzić... Przekonamy się o tym, spacerując malowniczymi uliczkami i wzdłuż przecinających je kanałów. Stoją przy nich stare rybackie domki – drewniane i ceglane, malowane w różnych kolorach. Wzdłuż głównej promenady na nabrzeżu znajdziemy sklepiki z pamiątkami, kafejki, restauracje i mniejsze punkty gastronomiczne. Można spróbować w nich wyśmienicie uwędzonego świeżego węgorza, makreli lub śledzia w bułce. W wielu miejscach turystom oferowana jest możliwość przebrania się w tradycyjny, lokalny strój i zrobienia sobie w nim zdjęcia. Panie założą ciemną suknię z białym fartuszkiem i sztywny, spiczasty biały czepek o wywiniętych z obu stron rogach, a panowie ciemne, szerokie spodnie i taką samą koszulę.

MarkenMarkenMarken

17-19. W wiosce Marken


Spacerując nabrzeżem Volendam zobaczymy w oddali, na wodach jeziora, wysepkę z wyjątkową wioską rybacką Marken. Nie możemy jej pominąć w naszej podróży kamperem po Holandii. Na wyspę można dostać się stateczkiem turystycznym wypływającym z Volendam, ale my pojedziemy parę kilometrów dalej na południe i stamtąd wjedziemy na wyspę długą groblą zbudowaną w 1957 roku. Samochód zostawimy na parkingu na obrzeżu osady i wyruszymy na pieszą wędrówkę po wiosce niczym z bajki. Drewniane lub drewniano-ceglane domki stoją jeden obok drugiego. Powstały na sztucznie usypanych wzgórzach zwanych terpami, co ma chronić je przed zalaniem. Pomalowane są ciemnozieloną lub czarną farbą, a fantazyjnie udekorowane obramienia drzwi i okien są, dla kontrastu, białe. Wiele domków ma zadbane ogródki i inne ozdoby – kolorowe ławeczki, domki dla ptaków, doniczki z kwitnącymi kwiatami, przycięte drzewka i żywopłoty. Jak wiele wiosek w Holandii ta też poprzecinana jest kanałami, na których znajdują się malownicze mostki. Jest też oczywiście port. W jego knajpkach i tawernach zjemy dania typowe dla regionu, takie jak zupy rybne albo serowe, owoce morza i poffertjes – smażone placuszki podobne do gofrów, podawane z cukrem pudrem, bitą śmietaną, owocami lub dżemem.

MarkenMarkenZaanse Schans

20. Nabrzeże portowe w wiosce Marken
21. Latarnia Het Paard van Marken
22. Skansen „Zaanse Schans”


Zabudowania wioski skupiają się na jej zachodnim brzegu. Na krańcu wschodnim, na wąskim cyplu, stoi latarnia morska zwana Het Paard van Marken, czyli Koń Markeński. Do białej wieży wysokiej na 16 metrów dołączony jest budynek mieszkalny. Niestety, latarnia jest własnością prywatną i nie jest udostępniana zwiedzającym, można zobaczyć ją tylko z odległości kilkudziesięciu metrów. Ale i tak warto tam dotrzeć, przysiąść na ławeczce i zapatrzeć się w połyskujące wody jeziora i pływające po nim żaglówki.

Zaanse SchansZaanse SchansZaanse Schans

23. Skansen „Zaanse Schans” – muzeum sabotów
24-25. Wiatraki w Zaanse Schans


Po opuszczeniu Marken jedziemy w głąb lądu, przez krainę poprzecinaną niezliczoną ilością kanałów. To region Zaan. Nad przepływającą przez niego rzeką o tej samie nazwie znajdziemy jedną z największych atrakcji turystycznych Holandii Północnej, czyli skansen „Zaanse Schans”. Przeniesiemy się tam do typowej holenderskiej wioski z XVIII wieku. Zobaczymy domki pomalowane na ciemnozielony lub czarny kolor, otoczone kanałami i połączone mostkami. W wielu z nich mieszczą się urocze sklepiki, w których kupimy ciekawe i oryginalne pamiątki. Odwiedzimy też budynki rzemieślnicze: wiejską wytwórnię serów, mleczarnię, beczkarnię, piekarnię i niezwykle ciekawe mini-muzeum sabotów, czyli charakterystycznych dla Holandii drewnianych, niezwykle wytrzymałych chodaków. Wytwarza się je z jednego kawałka drewna topolowego lub wierzbowego, a potem, zależnie od przeznaczenia, zdobi, lakieruje, maluje lub obciąga skórą. Saboty były noszone nie tylko przez ubogich, prostych ludzi, ale nawet przez królowe. Dziś można je kupić prawie w każdym sklepie z pamiątkami i będziemy mogli wybrać parę dla siebie.

KeukenhofKeukenhofKeukenhof

26-28. Ogród Keukenhof


Największą atrakcją skansenu są jednak wiatraki, tak bardzo kojarzące się z krajobrazem Holandii. Do czasu rewolucji przemysłowej to właśnie one napędzały holenderski przemysł. Służyły jako młyny, tartaki, były wykorzystywane do pompowania wody, zachwycały też artystów – malowali je Rembrandt czy Claude Monet. Kiedyś było ich w tym małym kraju ok. 10 000, do dziś zachowało się ok. 1000. W Zaanse Schans zobaczymy trzynaście. Pochodzą z XVIII i XIX wieku. Stoją wzdłuż rzeki, na długości około kilometra, mają różną konstrukcję, przeznaczenie i... własne nazwy. „Gospodarz” (De Huisman) mielił gorczycę na musztardę, „Kot” (De Kat) wytwarzał barwniki i farby, „Poszukiwacz” (De Zoeker ) i „Kolorowa Kura” (De Bonte Hen) tłoczyły olej, „Ukoronowany Poelenburg” (De Gekroonde Poelenburg) i „Młoda owca” (Het Jonge Schaap) służyły natomiast jako tartaki. Do kilku wiatraków można wejść i zobaczyć ich mechanizmy od środka. Warto też przejść mostem na drugi brzeg rzeki, gdzie stoi najstarszy drewniany młyn w Holandii o wdzięcznej nazwie „Blada Śmierć” (De Bleeke Dood). Jego konstrukcja pochodzi z 1656 roku. Dziś odnowiony wciąż mieli mąkę sprzedawaną w sklepiku na dole.

Kasteel De Haar

29. Zamek Kasteel De Haar


Oprócz wiatraków Holandia ma drugi symbol – tulipany. Kwitnące pola kolorowych kwiatów są w kwietniu i maju charakterystycznym elementem tutejszego pejzażu. Jeżeli wybierzemy się w podróż kamperem właśnie w tym czasie nie możemy ominąć na naszej drodze jednego z największych ogrodów kwiatowych na świecie – Keukenhof. Znajduje się w pobliżu miasteczka Lisse, między Amsterdamem a Hagą. Co roku między końcem marca a początkiem maja odwiedza go prawie milion turystów z całego świata. Na powierzchni 32 hektarów, wśród drzew i pięknie przystrzyżonej trawy, rozkwita wtedy ponad 7 milionów kwiatów cebulowych. Są to nie tylko tulipany, ale też hiacynty, lilie, krokusy, żonkile i storczyki. Ogród zamienia się w bajeczną krainę, pełną kolorów i zapachów. Cebulki kwiatów sadzone są ręcznie i pielęgnowane przez kilkudziesięciu ogrodników. Spacerując wśród kwietnych dywanów można ich podpatrzeć przy pracy. Co ciekawe, każdego roku ogród wygląda nieco inaczej, zmieniają się kompozycje kwiatowych gobelinów. W 2012 roku tematem przewodnim była „Polska i Chopin”, w 2019 – „Flower Power”, a w roku 2020 będzie można podziwiać „Świat kolorów”. By zobaczyć cały ogród trzeba pokonać 15 km krętych ścieżek, a to jeszcze nie wszystkie atrakcje. W pawilonach „Oranje Nassau”, „Willem Alexander” czy „Beatrix” obejrzymy wystawy, gdzie najlepsi hodowcy roślin ozdobnych z całej Holandii prezentują swoje najpiękniejsze okazy. Możemy też popływać łodzią po kanałach, wśród pól tulipanów przylegających do ogrodu, albo spojrzeć na nie z góry, z XIX-wiecznego wiatraka.

Kasteel De HaarKasteel De HaarKasteel De Haar

30. Zamek Kasteel De Haar – główny hall
31. We wnętrzach Zamku Kasteel De Haar
32. Eksponaty w Zamku Kasteel De Haar – wśród nich lektyka żony japońskiego shoguna


Po ogrodzie kwiatów teraz pora na coś dla miłośników zamków i pałaców. W naszej podróży kamperem po Holandii zatrzymamy się koło Utrechtu, w maleńkiej miejscowości Haarzuilens i odwiedzimy największy i najbardziej luksusowy zamek w Holandii – Kasteel De Haar. Pierwotna budowla wzniesiona w XIV wieku dla rodziny De Haar z biegiem wieków zaczęła popadać w ruinę. Los jej odmienił się dopiero pod koniec XIX wieku, gdy zamek należał do barona Etienne'a van Zuylen van Nievelt. Zubożały arystokrata poślubił w 1887 roku Hélène de Rothschild, przedstawicielkę jednej z najbogatszych wówczas rodzin na świecie. Jej pieniądze pozwoliły na odbudowę zamku. Zatrudniono do niej najsłynniejszego holenderskiego architekta – Petrusa Josephusa Hubertusa Cuypersa. Po 20 latach prac powstała monumentalna bajkowa budowla z licznymi wieżami i wieżyczkami, otoczona ze wszystkich stron wodą. Wewnątrz pojawiły się najnowocześniejsze w tamtych czasach urządzenia – windy, system centralnego ogrzewania parą, oświetlenie elektryczne z własnym generatorem prądu.

Kasteel De HaarKinderdijkKinderdijk

33. Zamek Kasteel De Haar – sala bilardowa
34-35. Wiatraki w Kinderdijk


Obecnie zamek należy do prywatnej fundacji i jest otwarty dla zwiedzających. W pełnych przepychu wnętrzach zobaczymy bogato zdobione meble i liczne dzieła sztuki z kolekcji Rothschildów, w tym starą porcelanę z Japonii i Chin, obrazy religijne, witraże i duże flamandzkie gobeliny. Niezwykle cennym eksponatem jest lektyka żony japońskiego shoguna – jedna z dwóch zachowanych na świecie. Druga znajduje się w muzeum w Tokio. Z zamku wyjdziemy do otaczających go ogrodów – część jest wzorowana na ogrodach Wersalu, część to park w stylu angielskim. Można tu spacerować alejkami i krętymi ścieżkami, wzdłuż stawów, kanałów i między kwiatowymi rabatami. Można też przystanąć na romantycznych mostkach, albo zgubić się w wielkim labiryncie...

Kinderdijk

36. Kinderdijk


Z zamku droga prowadzi nas teraz na południe, w okolice Rotterdamu, do słynnej wioski Kinderdijk. Położona jest na poprzecinanym kanałami polderze Alblasserwaard, poniżej poziomu morza. Mieszkańcy tego terenu od wieków zmagali się z regularnymi powodziami i podtopieniami. Aby temu zaradzić w latach 1738-1740 wybudowano 150 wiatraków. Ich potężne śmigła o średnicy 28 metrów napędzane siłą wiatru uruchomiały pompy, które miały kontrolować poziom wód na polderze i poprzez system tam i śluz odprowadzać jej nadmiar do płynącej obok rzeki. Do dziś pozostało 19 ceglanych wiatraków, okrągłych i ośmiokątnych. Ustawione wzdłuż kanałów tworzą największe ich skupisko w Holandii i zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. By je obejrzeć pójdziemy na długi spacer wygodną ścieżką wzdłuż dwóch kanałów.

Wszystkie wiatraki są dziś zamieszkałe, obok stoją małe, kolorowe domki z pięknie zadbanymi ogródkami i widać krzątających się ludzi. Jeden z obiektów o nazwie „Nederwaardmolen 2” został udostępniony do zwiedzania. W środku zobaczymy skromną kuchnię i malutki pokoik, poznamy sposób życia młynarzy i ich rodzin, stromymi schodkami wejdziemy na górę. Część wiatraków jest w sezonie turystycznym uruchamiana, choć główne zadanie pompowania wody przejęły pompownie elektryczne. Oprócz spaceru można skorzystać z rejsu stateczkiem po kanale i obejrzeć wiatraki z poziomu wody lub też wsiąść na rower i objechać teren po wygodnych ścieżkach rowerowych. Jakikolwiek środek transportu wybierzemy, jedno jest pewne – wśród tego sielskiego krajobrazu jak z pocztówki, z dala od szumu wielkiego miasta, z przyjemnością spędzimy wiele godzin...

KinderdijkKinderdijkDriel

37-38. Wiatraki w Kinderdijk
39. Driel – Plac Polski


Z nad kanałów Kinderdijk pojedziemy teraz na wschód, do miasteczka Driel. Leży nad południowym brzegiem Dolnego Renu, w pobliżu Arnhem. W nocy 21 września 1944 roku zrzucona tu została 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa pod dowództwem gen. Stanisława Sosabowskiego, która wraz z oddziałami amerykańskimi i brytyjskimi brała udział w operacji Market Garden. Celem aliantów było zdobycie mostów na belgijskich i holenderskich rzekach, zaatakowanie oddziałów niemieckich i otwarcie drogi na Berlin. Ostatniego mostu na Renie w Arnhem nie udało się zdobyć i mimo heroicznej postawy żołnierzy operacja zakończyła się klęską. Mieszkańcy Driel do dziś jednak pamiętają o bohaterskich Polakach. Pośrodku miasteczka jest Plac Polski (Polenplein), a na nim pomnik „Surge Polonia”. W okrągłym cokole umieszczono urnę z brązu, wypełnioną ziemią z Polski, a obok ustawiono kolumny z nazwiskami 94 poległych żołnierzy i oficerów polskich. Tuż obok stoi pomnik gen. Sosabowskiego z płaskorzeźbą przedstawiającą jego popiersie i płytą pamiątkową. Parę ulic dalej generał ma swój własny plac – Sosabowskiplein.

DrielOosterbeekOosterbeek

40. Driel – pomnik gen. Sosabowskiego na Placu Polskim
41. Muzeum Wojsk Powietrznodesantowych w OosterbeekOrder Brązowego Lwa przyznany generałowi Sosabowskiemu
42. Muzeum Wojsk Powietrznodesantowych w Oosterbeek


Z Driel przejedziemy na północną stronę Dolnego Renu, do miasteczka Oosterbeek. W Hotelu Hartenstein, podczas operacji Market Garden, mieściło się dowództwo 1 Brytyjskiej Dywizji Powietrznodesantowej zwanej „Red Devils” (Czerwone Diabły). Dziś w budynku znajduje się Muzeum Wojsk Powietrznodesantowych (Airborne Museum „Hartenstein”) poświęcone wojennym wydarzeniom. Na pięciu piętrach zobaczymy bogatą kolekcję broni i wojskowego sprzętu, radiostacje, mapy, mundury, zdjęcia, dokumenty. Są też pamiątki po polskich żołnierzach i ich brygadzie. Wśród nich prezentowany jest w gablocie holenderski Order Brązowego Lwa, którym gen. Sosabowski został pośmiertnie odznaczony w 2006 roku. W podziemiach muzeum urządzone jest tzw. Airborne Experience – zrekonstruowano tu sceny frontowe, które przeniosą nas w sam środek dramatycznych wydarzeń z przeszłości. Wejdziemy do samolotu lecącego ze spadochroniarzami, potem znajdziemy się pomiędzy wypalonymi budynkami na ulicach Arnhem i przy moście na Renie. Ze wszystkich stron będą dochodzić nas odgłosy strzałów, rozkazy i nawoływania żołnierzy.

OosterbeekOosterbeekArnhem

43. Muzeum Wojsk Powietrznodesantowych w Oosterbeek – wystawa Airborne Experience
44. Cmentarz wojenny Arnhem Oosterbeek War Cemetery
45. Arnhem – most Johna Frosta (“jeden most za daleko”)


Z muzeum pójdziemy do położonego kilkaset metrów dalej Arnhem Oosterbeek War Cemetery – cmentarza, na którym pochowani są polegli w trakcie działań wojennych w rejonie Arnhem. Białe, kamienne tablice znaczą miejsca spoczynku ponad 1700 alianckich żołnierzy, w tym 73 Polaków z brygady Sosabowskiego (niektóre źródła podają liczbę 79).

De Hoge VeluweDe Hoge VeluweDe Hoge Veluwe

46-48. Park Narodowy De Hoge Veluwe


Po chwili zadumy nad bolesną przeszłością pojedziemy na spotkanie z dziką przyrodą do największego parku narodowego Holandii – De Hoge Veluwe. Rozciąga się na północ od miasta Arnhem i jest niezwykle zróżnicowany pod względem krajobrazowym. Gęste lasy i moczary sąsiadują tu z piaszczystymi wrzosowiskami i wędrującymi wydmami śródlądowymi, tworząc zupełnie niezwykły widok. Cały obszar parku można przemierzać pieszo lub rowerami. Są one dostępne dla turystów w cenie biletu do parku i czekają na stojakach przy wejściach na jego teren. Wszystkie są białe i, co ciekawe, nie mają dzwonków, aby nie płoszyć zwierząt. Jeśli więc będziemy mieli szczęście może spotkamy mieszkające tu jelenie, sarny, dziki, lisy lub muflony...

De Hoge VeluweDe Hoge VeluweDe Hoge Veluwe

49. Park Narodowy De Hoge Veluwe – wrzosowiska
50. Park Narodowy De Hoge Veluwe – przed Muzeum Kröller-Müller
51. Park Narodowy De Hoge Veluwe – park rzeźb nowoczesnych


Oprócz walorów przyrodniczych park ma wiele innych atrakcji do zaoferowania. Jedną z ciekawszych jest położone w samym jego sercu Muzeum Kröller-Müller. Założone zostało na początku XX wieku. Miało pomieścić kolekcję ok. 11 500 dzieł sztuki zgromadzonych przez Helenę Kröller-Müller, córkę niemieckiego przemysłowca i żonę bogatego holenderskiego businessmana Antona Kröllera. Muzeum słynie z kolekcji najwybitniejszych dzieł sztuki nowoczesnej. Posiada drugi co do wielkości na świecie zbiór obrazów Vincenta van Gogha, jest ich ponad 270. Kolekcja obejmuje też obrazy Renoira, Mondriana, Picassa, Gauguina, Seurata. Na terenie przyległym do muzeum utworzono największy w Europie park rzeźb nowoczesnych. Dzieła czołowych artystów świata – Jeana Arpa, Henry'ego Moora czy Barbary Hepworth – stoją pośród drzew i można ich dotknąć. Wszystkich jest ponad 160. Miłośnicy sztuki spędzą tu z pewnością sporo czasu...

De Hoge VeluweDe Hoge VeluweDe Hoge Veluwe

52-53. Park Narodowy De Hoge Veluwe – park rzeźb nowoczesnych
54. Park Narodowy De Hoge Veluwe – spotkanie z jeleniem


Odwiedzając park Hoge Veluwe warto dotrzeć jeszcze na jego północne obrzeża, gdzie nad dużym stawem znajduje się pałac myśliwski św. Huberta (Jachtslot Sint Hubertus). Wybudowany w 1920 roku był letnią rezydencją rodziny Kröller-Müller. Plan pałacu nawiązuje do symboliki legendy o św. Hubercie. Skrzydła symbolizują poroża jelenia, a wysoka wieża pośrodku – krzyż. Budynek wykonany jest z cegły i odbijając się w wodzie robi naprawdę duże wrażenie.

De Hoge Veluwe

55. Park Narodowy De Hoge Veluwe – pałac myśliwski św. Huberta


Jadąc dalej kamperem po drogach Holandii niemal na każdym kilometrze i za każdym zakrętem możemy spodziewać się, że coś przykuje naszą uwagę, coś oczaruje, coś zachwyci. Do naszej, z konieczności krótkiej, listy atrakcji na pewno dodacie wiele swoich ulubionych miejsc... Do zobaczenia więc na holenderskim szlaku...



Zdjęcia:

1. Pixabay.com, Public Domain
2. piotr iłowiecki, giethoorn, CC BY-SA 2.0
3. sara, giethoorn, CC BY-ND 2.0
4. sara, giethoorn, CC BY-ND 2.0
5. Agnes Monkelbaan, Kornwerderzand. (actm) 54, CC BY-SA 4.0
6. W. Bulach, 00 0326 Dutch motorway A7 (Rijksweg 7) - Afsluitdijk, CC BY-SA 4.0
7. Hnapel, Monument Afsluitdijk, CC0 1.0
8. Photo by Aswathy N on Unsplash
9. publicdomainpictures.net, CC0 Public Domain
10. Rolf Kranz, Edam, Rathaus, CC BY-SA 4.0
11. http://www.microtoerisme.nl, Edam 030, CC BY-SA 3.0
12. Arch, Edam 180, Public Domain
13. joiseyshowaa, Volendam Waterfront, CC BY-SA 2.0
14. Guillaume Vachey, Volendam, Netherlands, CC0 Public Domain
15. Guillaume Vachey, Volendam, Netherlands, CC0 Public Domain
16. publicdomainpictures.net, CC0 Public Domain
17. Rudolphous, Marken - Kerkbuurt, CC BY-SA 4.0
18. Richard Mortel, Marken, Netherlands (10), CC BY 2.0
19. bertknot, marken in 2010 (11), CC BY-SA 2.0
20. bertknot, Marken, Netherlands (24), CC BY-SA 2.0
21. bertknot, lighthouse marken (20), CC BY-SA 2.0
22. Photo by Aswathy N on Unsplash
23. Ozzy Delaney, Clogs, CC BY 2.0
24. Joe deSousa, The Windmills of Zaanse Schans, Netherlands, CC0 Public Domain
25. Rob Oo, Green, CC BY 2.0
26-28. Pixabay.com, Public Domain
29. De Haar Castle South in the Netherlands, CC BY-SA 4.0
30. Arjandb, Kasteel de Haar interieur 27, CC BY-SA 3.0 NL
31. Quistnix, Wiki takes De Haar-0727, CC BY-SA 3.0 NL
32. Quistnix, Wiki takes De Haar-0713, CC BY-SA 3.0 NL
33. Quistnix, Wiki takes De Haar-0642, CC BY-SA 3.0 NL
34. Pixabay.com, Public Domain
35. bertknot, KINDERDIJK AND ENVIRONS 2007 (139), CC BY-SA 2.0
36. Cycletours Holidays, Kinderdijk, Netherlands. Famous windmills, CC BY-ND 2.0
37. Pixabay.com, Public Domain
38. bertknot, KINDERDIJK AND ENVIRONS 2007 (116), CC BY-SA 2.0
39. Michielverbeek, Driel, straatbord Plac Polski IMG 3429 2018-05-20 08.53, CC BY-SA 4.0
40. Bj.schoenmakers, Stanisław Sosabowski monument, Driel, the Netherlands, CC0 1.0
41. Engyles, Airborne Museum, Hartenstein, CC BY 2.0
42. Airborne Museum 'Hartenstein', Airborne Museum Hartenstein, CC BY-SA 3.0
43. Airborne Museum 'Hartenstein', Airborne Experience (Airborne Museum 'Hartenstein'), CC BY-SA 3.0
44. Gouwenaar, 20170814 Airbornebegraafplaats1 Oosterbeek, CC0 1.0
45. Engyles, The John Frost Bridge - The "Bridge Too Far", Arnhem, CC BY 2.0
46. Rijksdienst voor het Cultureel Erfgoed, Boom met overhangende takken over een gedeelte van het fietspad, zonder fietsers - Unknown - 20528212 - RCE, CC BY-SA 4.0
47. qwesy qwesy, Hoge Veluwe National Park, Otterlo - panoramio (15), CC BY 3.0
48. Henk Monster, Windformations at the sanddunes of the Hoge Veluwe National park Schaarsbergen - panoramio, CC BY 3.0
49. Gouwenaar, 20160906 Otterlose Zand2, CC0 1.0
50. Gerardus, Entrance Kröller-Müller Museum, Public Domain
51. Rokus Cornelis, Kröller Muller Museum - Beeldentuin - panoramio - Rokus Cornelis (1), CC BY 3.0
52.  Jac. Janssen, 20150609 004 Otterlo NP Hoge Veluwe, CC BY 2.0
53. Henk Monster, Email garden at Art garden Hoge Veluwe Holland.Butterfly statue from Jean Dubuffet in the Jardin d'émail (1974) - panoramio, CC BY 3.0
54. Photo by Ernesto Velázquez on Unsplash
55. Marczoutendijk, Hubertusslot-2018, CC BY-SA 4.0

 

 

Zadzwoń do nas