Blog

Tajemnice Bretanii

W najbardziej na zachód wysuniętej części Francji leży kraina o wyjątkowej piękności. Z jednej strony oblewają ją wody Atlantyku, z drugiej kanału La Manche. Ma długie, poszarpane, skaliste wybrzeże, dzikie przylądki, spowite mgłami urwiste klify i piękne plaże. Są tam malutkie porty rybackie i miasteczka z domami z szarego granitu, są tajemnicze kamienne menhiry i ślady celtyckiej przeszłości obecne w legendach i tradycjach. Tak wygląda Bretania. Przyłączona do Francji dopiero w 1532 roku do dziś zachowuje swoją odrębność i ma swoje tajemnice. Zapraszamy w podróż kamperem, by je odkrywać...

mont saint-michelmont saint-michelmont saint-michel

1. Mont Saint-Michel
2. Spacer po murach Mont Saint-Michel
3. Mont Saint-Michel – wnętrze kościoła


Pierwszy przystanek to Mont Saint-Michel, czyli Wzgórze Świętego Michała. Ten jeden z cudów Francji, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, zachwyca swoim niezwykłym położeniem. Skalistą wysepkę wyrastającą z morza widać już z daleka. Do jej zboczy przylepione są małe domki, a na szczycie wznosi się imponujący klasztor ze smukłą iglicą. Wyspa znajduje się w zatoce Mont Saint-Michel u wybrzeża zachodniej Normandii, na granicy z Bretanią. Podczas odpływu otoczona jest mokrym, szaro-błękitnym piaskiem. W czasie przypływu woda bardzo gwałtownie się podnosi, różnica poziomów może osiągać nawet 15 metrów. Jedynym połączeniem z lądem pozostaje wówczas wąska, niemal 2-kilometrowa, sztucznie usypana grobla.

Kiedy już nasycimy oczy widokiem wzgórza z oddali pora dotrzeć do samego klasztoru. Wchodzimy przez bramę w średniowiecznych murach i zaczynamy wspinać się w górę wąziutką, brukowaną uliczką Grande Rue. Po obu jej stronach jest mnóstwo restauracji, kawiarenek i sklepików, gdzie można kupić tysiąc różnych pamiątek. W sezonie turystycznym jest tu naprawdę tłoczno. Uliczka prowadzi do Wielkich Schodów, a te już bezpośrednio na sam szczyt wzgórza, z majestatycznym klasztorem benedyktyńskim. Patrzymy w górę, gdzie wysoko na iglicy lśni pozłacany posąg patrona tego miejsca – św. Michała. Początki klasztoru sięgają X wieku, później był rozbudowywany i otoczony murami obronnymi z okrągłymi basztami. Dziś możemy zobaczyć surowe romańsko-gotyckie wnętrze kościoła, krypty i klasztor z refektarzem, salą do pracy, salą gości i krużgankami. Później czeka nas jeszcze spacer po murach, skąd rozciąga się niezapomniany widok na zatokę, miasteczko i pobliskie wysepki. Podczas odpływu możemy też obejść wyspę dookoła, ale trzeba zachować wyjątkową ostrożność, bo łatwo się zapaść w miękki, jeszcze wilgotny piasek.

mont saint-michelmont saint-michelmont saint-michelmont saint-michel

4. Mont Saint-Michel – uliczka Grande Rue
5. Mont Saint-Michel – szyld przy uliczce Grande Rue
6. Mont Saint-Michel – mury opactwa
7. Mont Saint-Michel – spojrzenie na iglicę


Opuszczając magiczną Mont Saint-Michel wjeżdżamy już w granice Bretanii. Niedaleko, nad tą samą zatoką, leży rybackie miasteczko Cancale, słynące w całej Francji z hodowli ostryg. Podobno już za panowania Ludwika XIV wysyłano je stąd do Wersalu. Te jadalne mięczaki dorastają na drucianych siatkach zanurzonych w wodach zatoki, na głębokości nawet 10-12 metrów. Najwięcej zbiera się ich w sezonie, który przypada na okres od końca sierpnia do kwietnia. Miłośnicy owoców morza mają tu do wyboru dziesiątki restauracji, barów i knajpek, w których mogą się raczyć tym przysmakiem. Ostrygi można też kupić bezpośrednio na targowych straganach, gdzie poukładane są w drewnianych skrzynkach, zależnie od wielkości. Jeśli ktoś jeszcze ich nie próbował, powinien się odważyć. Tutaj podobno smakują najlepiej, poza tym... są dość tanie.

mont saint-michelmont saint-michelcancale

8. Mont Saint-Michel – refektarz klasztorny
9. Mont Saint-Michel – krużganki klasztoru
10. Zatoka w pobliżu Cancale


Z Cancale wyruszamy na zachód, wzdłuż wybrzeża, które nosi nazwę Wybrzeża Szmaragdowego (Côte d'Émeraude). Wody kanału La Manche przybierają tu piękny niebieskawo-zielony kolor, skaliste klify sąsiadują z tajemniczymi zatoczkami i piaszczystymi plażami, a wyjątkowo efektowne pływy morskie są największe w Europie. Wspaniały widok na fragment tego wybrzeża rozciąga się ze szczytu 40-metrowego klifu na przylądku Pointe du Grouin. Dwa kilometry od brzegu, na samotnej skale stoi latarnia Pierre-de-Herpin.

saint-malosaint-malosaint-malo

11. Saint-Malo – widok na mury i plażę Bon Secours
12. Saint-Malo – zamek książęcy
13. Saint-Malo – pomnik Roberta Surcoufa


Na dłuższy postój zatrzymujemy się w Saint-Malo, portowym mieście położonym przy ujściu rzeki Rance do kanału la Manche. Jego najstarsza część zajmuje skalisty półwysep i otoczona jest potężnymi murami obronnymi z bastionami i bramami. Budowane od XII do XVIII wieku mury mają 1,6 km długości. Można po nich spacerować oglądając z wysoka zielono-szmaragdowe wody zatoki. Do wędrówki zachęca też znajdujące się w obrębie murów Stare Miasto (Intra-Muros) podniesione z gruzów po II wojnie światowej. W labiryncie brukowanych uliczek i wysokich budynków z szarego granitu odnajdziemy XII-wieczną katedrę św. Wincentego (Cathédrale de Saint Vincent), zamek książęcy z XV wieku (Château de Saint-Malo), a także mnóstwo sklepików i tradycyjnych bretońskich naleśnikarni. Jeśli przyjdzie nam ochota na spacer boso po piaszczystej plaży znajdziemy tu kilka do wyboru – plaża Môle, Bon Secours albo największa Sillon, którą jeden z portali turystycznych uznał w 2018 roku za najpiękniejszą we Francji. Podczas odpływu będziemy mogli suchą nogą przejść na przybrzeżne skaliste wysepki. Na jednej wznosi się Fort Narodowy (Fort National), zwany „niezwyciężonym”, który od XVII wieku bronił dostępu do miasta. Na innej – Grand – zobaczymy wśród skał samotny grobowiec René de Chateubrianda, urodzonego w Saint-Malo pisarza doby romantyzmu. Na tabliczce przeczytamy: „Wielki pisarz francuski wybrał to miejsce na swój wieczny spoczynek, by móc słuchać tylko morza i wiatru. Przechodniu, uszanuj jego ostatnią wolę”...

saint-malodinandinan

14. Saint-Malo – grobowiec René de Chateubrianda na wysepce Grand Bé
15. Dinan – widok na miasto z Bazyliką Zbawiciela
16. Dinan – wnętrze Bazyliki Zbawiciela


Odwiedzając Saint-Malo nie można zapomnieć o korsarzach, żeglarzach i odkrywcach, którzy rozsławili swoje miasto w czasach nowożytnych. Stąd pochodził Robert Surcouf, zwany „Królem Korsarzy”. Na przełomie XVIII i XIX wieku siał postrach wśród angielskich statków na Oceanie Indyjskim. Nie mniejszą sławą cieszył się René Duguay-Trouin. W 1711 roku, po wielu dniach oblężenia, zdobył bronione przez Portugalczyków Rio de Janeiro. Uwolnił więzionych tam Francuzów, którzy zaatakowali miasto rok wcześniej, i wywiózł bogate łupy. Z Saint-Malo wyruszał w swoje awanturnicze wyprawy odkrywca Jacques Cartier. Na początku XVI wieku badał wschodnie wybrzeża kontynentu północno-amerykańskiego i objął je w posiadanie w imieniu króla Francji. Od spotkanych tam plemion indiańskich zapożyczył słowo „kanata” oznaczające wioskę. Z biegiem czasu całą francuską kolonię zaczęto nazywać „Kanadą”. Każdy z wymienionych bohaterów ma w rodzinnym Saint-Malo swój pomnik...

dinandinandinandinan

17. Dinan – urna z sercem Bernarda du Guesclin
18-19. Dinan – uliczki Starego Miasta
20. Dinan – uliczka Rue du Petit Port


W dalszą podróż kamperem wyruszamy w górę rzeki Rance, do najlepiej zachowanego średniowiecznego miasta w Bretanii – Dinan. Położone na wzgórzu opadającym ku rzece otoczone jest potężnymi murami obronnymi z XIII wieku, z basztami, bastejami i bramami. Jak zwykle w takich miastach tu też jest labirynt malowniczych, brukowanych uliczek i zaułków wypełnionych sklepikami, kawiarenkami i galeriami lokalnych twórców. Są pięknie zdobione szachulcowe domy z XV-XVII wieku i charakterystyczne dla Bretanii kamieniczki z szarego granitu. Nad miastem góruje okazała gotycka Bazylika Zbawiciela (Basilique Saint-Sauveur) z bogatym wystrojem wnętrza. Przy jednej ze ścian, na postumencie, stoi skromna urna z sercem Bernarda du Guesclin – sławnego średniowiecznego rycerza, walczącego z Anglikami w czasie wojny stuletniej. Zwano go „Orłem z Bretanii”. Jego konny pomnik zobaczymy kilka ulic dalej. Zwiedzając miasto nie sposób pominąć wysokiej na 43 metry Wieży Zegarowej z XV wieku (Tour de l'Horloge). 158 kamiennych stopni prowadzi na platformę widokową, z której można spojrzeć na całe miasto. Wychodzimy później poza jego mury. Bardzo stroma i wąziutka uliczka Rue du Petit Fort zaprowadzi nas w dół zbocza do rzeki i do dawnego portu ze starym, kamiennym mostem. Nieco dalej widać nowszy, XIX-wieczny wiadukt wsparty na dziesięciu potężnych, granitowych łukach.

dinandinandinard

21. Dinan – na Starym Mieście
22. Dinan – port nad rzeką Rance
23. Dinard – widok na półwysep Moulinet


Z Dinan wracamy na Szmaragdowe Wybrzeże i zatrzymujemy się w Dinard. Średniowieczne uliczki zamieniamy na nadmorski, luksusowy kurort. Nazywany Perłą Szmaragdowego Wybrzeża od końca XIX wieku przyciągał i przyciąga możnych tego świata – arystokratów, osobistości polityczne, artystów. Bywali tu Victor Hugo, Agata Christie, Winston Churchill, Alfred Hitchcock, angielscy królowie Edward VII i Jerzy V. Pablo Picasso malował tu swoje obrazy. Wzdłuż ulic i bulwarów ulokowały się eleganckie hotele, pensjonaty, imponujące, letniskowe wille z wysokimi dachami i kasyno. By poczuć klimat miasta najlepiej udać się na długi spacer promenadami biegnącymi wzdłuż wybrzeża – jedna z nich nosi romantyczną nazwę Promenady Księżycowego Światła (La promenade du Clair de Lune). Droga wiedzie wzdłuż willowej zabudowy, szerokich, piaszczystych plaż i dookoła malowniczego półwyspu Moulinet.

dinarddinardcap frehel

24. Dinard – droga wzdłuż wybrzeża
25. Dinard – willa Les Roches Brunes
26. Cap Fréhel


Kolejny postój na Szmaragdowym Wybrzeżu to półwysep Cap Fréhel, uważany za jedno z najpiękniejszych miejsc całego północnego wybrzeża Bretanii. Nie ma tu żadnych miasteczek ani wiosek, tylko dwie latarnie, jedna z XVII wieku i druga z 1950 roku. Jej światło widać z odległości 100 km. Półwysep porośnięty wrzosowiskami otaczają wysokie na 70 metrów piaskowcowe klify. Wędrując jego ścieżkami słyszymy tylko szum wiatru, fale rozbijające się o skały i nawoływania morskich ptaków, mających tu swoje siedliska. W pogodny dzień możemy dostrzec na horyzoncie angielską wyspę Jersey. Jedna z dróg biegnąca ponad urwiskami i klifami zaprowadzi nas do położonego niedaleko zamku obronnego Fort La Latte. Zbudowany w XIV wieku wprost na skalistym cyplu bronił wybrzeża Bretanii przed atakami piratów, a jego załoga kontrolowała przebiegający tędy ważny morski szlak handlowy. Dziś odrestaurowany zamek jest otwarty dla zwiedzających. Można przejść się po murach obronnych, zobaczyć potężną wieżę mieszkalną, mały ogród i dwa mosty zwodzone, przerzucone nad szczelinami w skałach.

fort la lattefort la latteWybrzeże Różowego Granitu

27. Fort La Latte
28. Fort La Latte – widok z murów
29. Zachód słońca na Wybrzeżu Różowego Granitu, w głębi latarnia morska Men Ruz


Z Fort La Latte pokonujemy kamperem kolejne kilometry i dojeżdżamy do niezwykle pięknego fragmentu bretońskiego wybrzeża znanego pod nazwą Wybrzeża Różowego Granitu (Côte de granit rose). Ciągnie się pomiędzy miasteczkami Perros-Guirec i Trébeurden, na długości ok. 10 km. Tworzą go porozrzucane w morzu imponujące granitowe głazy o charakterystycznym kolorze pomarańczowo-czerwonawo-brązowym i o przedziwnych kształtach stworzonych przez erozyjną działalność wiatru i morza. Szczególnie pięknie wyglądają w promieniach zachodzącego słońca. Na świecie są tylko trzy takie miejsca, w Chinach, na Korsyce i właśnie tu, w Bretanii. W okolicach miasteczka Ploumanac'h wzdłuż tego wybrzeża biegnie malowniczy szlak dla pieszych, tzw. Ścieżka Celników (Sentier des Douaniers). Idąc tą drogą będziemy mogli podziwiać zachwycające czerwonawe skały, w których wyobraźnia ludzi dostrzegła znajome kształty i obdarzyła je nazwami: „Hipopotam”, „Stos naleśników”, „Ślady diabła”, „Malarska paleta”, „Wielbłąd” czy „Kapelusz Napoleona”. Zobaczymy też ustawioną wśród głazów latarnię morską Men Ruz i bajkowy zamek z czerwonego granitu na malutkiej przybrzeżnej wysepce Île de Costaérès. Zbudowano go pod koniec XIX wieku dla polskiego inżyniera, matematyka i wynalazcy Bruna Abakanowicza, który gościł w nim wielu przyjaciół z Polski. Jednym z nich był Henryk Sienkiewicz, który tu właśnie pisał kolejne strony powieści „Quo Vadis”. Dziś zamek jest w rękach prywatnych i można go zobaczyć tylko z daleka, za to każdy może wypocząć na plaży Quo Vadis w sąsiadującym z Ploumanac'h miasteczku Trégastel...

Wybrzeże Różowego GranituWybrzeże Różowego GranituWybrzeże Różowego Granitu

30. Wybrzeże Różowego Granitu – Saint Guirec
31. Skały na Wybrzeżu Różowego Granitu
32. Wybrzeże Różowego Granitu – widok na zamek na wysepce Île de Costaérès


Z Wybrzeża Różowego Granitu docieramy do zachodniej części Bretanii, do departamentu Finistère. Na szlaku naszej podróży kamperem zobaczymy teraz unikatowe w skali światowej założenia kościelno-cmentarne, tzw. enclos paroissiaux. Powstawały od XV do XVII wieku. Na terenie otoczonym kamiennym murem z bramą w formie łuku triumfalnego znajdował się kościół, cmentarz, kostnica oraz kalwaria – typowo bretoński zabytek. Jest to rodzaj ambony z ozdobnym krzyżem i bogatą dekoracją rzeźbiarską. Najczęściej przedstawione są sceny z życia Chrystusa, zwłaszcza związane z Drogą krzyżową, a także sceny z życia świętych. Kalwarie Bretońskie powstawały zarówno w miastach, jak i malutkich wioskach. Sąsiednie parafie rywalizowały ze sobą – im bogatsza, tym piękniejsze budowle wznosiła. Dziś w zachodniej Bretanii zachowało się ich ok. 60. Najbardziej znaną zobaczymy w wiosce Guimiliau. Powstała w latach 1581–1588 i ma ponad 200 rzeźb umieszczonych na dwóch poziomach. Jedną z najpiękniejszych jest kalwaria w Plougastel-Daoulas, zbudowana w latach 1602–1604 jako wotum dziękczynne za zakończenie epidemii dżumy. Wysoką na 10 m konstrukcję zdobi 170 postaci wyrzeźbionych w skale magmowej. Oprócz scen z życia Jezusa dostrzeżemy tu też postacie św. Rocha i św. Sebastiana, którzy mieli chronić wioskę przed kolejną zarazą.

33-wybrzeze-rozowego-granitu-kampery-warszawa34-wybrzeze-rozowego-granitu-kampery-warszawa35-wybrzeze-rozowego-granitu-kampery-warszawa

33. Skały na Wybrzeżu Różowego Granitu
34. Wybrzeże Różowego Granitu w Ploumanac'h
35. Wybrzeże Różowego Granitu – skała „Paleta Malarza”


W Plougastel-Daoulas pozostaniemy chwilę dłużej, bo miasteczko kryje jeszcze jedną ciekawostkę. W pobliskiej zatoce odkryto w 1979 roku tajemniczy tekst wyryty na nadbrzeżnej skale, widoczny tylko podczas odpływu. Wśród liter układających się w tajemnicze słowa są też dwie daty 1786 i 1787, a także statek z żaglami oraz serce zwieńczone krzyżem. Do dziś nie udało się odkryć znaczenia tekstu, nie wiadomo dokładnie, kiedy powstał i w jakim jest języku. Może jakaś odmiana bretońskiego? Niektórzy przypuszczają, że jego autor nie do końca opanował umiejętność pisania i zapisał słowa fonetycznie. Mer miasteczka ogłosił konkurs i oferuje 2 tys. euro nagrody za najbardziej przekonujące rozwiązanie zagadki. Czas na zgłaszanie swoich propozycji mija 30 listopada 2019 roku. Jeśli ktoś z was chciałby spróbować cytujemy na zachętę fragment tekstu: …dAROA AIELAChEODCET DA AOMA CVLESELDdA RE IdIMEVƧMEƧ...

guimiliauplougastelplougastel

36. Guimiliau – założenie kościelno-cmentarne z kalwarią bretońską
37. Kalwaria w Plougastel-Daoulas
38. Kalwaria w Plougastel-Daoulas – rzeźba „Bramy Piekła”


Kolejne tajemnice Bretanii poznajemy niedaleko miasta Saint-Renan. Na niewielkim wzgórzu wśród pól stoi samotnie menhir Kerloas, zwany także Kervéatoux lub Lokournan. Ustawiony pionowo granitowy głaz jest najwyższym stojącym menhirem w Europie, a może nawet na świecie. Kiedyś miał 12 metrów wysokości, ale po tym, jak piorun utrącił mu wierzchołek ma „tylko” 9,5 metra. Jego wagę szacuje się na 150 ton. Ustawiono go około 3000-4000 lat p.n.e. Metr nad ziemią znajdują się dwie wypukłości w kształcie kobiecych piersi. Czy menhir miał związek z kultem płodności? A może, jak chcą inni, na wzgórzu pod nim pochowano jakiegoś znacznego wodza? Pytania pozostaną bez odpowiedzi, a my tymczasem pokonujemy kamperem kolejne kilometry i ponownie jesteśmy na wybrzeżu, tym razem w najdalej na zachód wysuniętym punkcie Francji kontynentalnej – na cyplu Pointe de Corsen. 50-metrowe klify schodzą do oceanu, a tabliczka obok informuje, że w tym miejscu Atlantyk spotyka się z wodami kanału La Manche. Co ciekawe, jest to też punkt, z którego można poprowadzić najdłuższą przekątną na terenie Francji. Do miasteczka Menton na południowym-wschodzie, przy granicy z Włochami, jest stąd 1078 km w linii prostej.

kerloascorsenlocronan

39. Menhir Kerloas
40. Przylądek Pointe de Corsen
41. Locronan – główny plac miasteczka


Ze smaganego wiatrem przylądka jedziemy teraz do Locronan, miasteczka o baśniowym klimacie, wpisanego na listę „Najpiękniejszych małych miasteczek Francji”. Jest tu mały rynek ze studnią, są zbudowane w XVII i XVIII wieku domy z szarego granitu z oknami pełnymi kwiatów, są kawiarenki, sklepy z pamiątkami i pracownie artystów. Nad całością dominuje XV-wieczny kościół św. Ronana, irlandzkiego mnicha, który w VI wieku ewangelizował Bretanię i osiedlił się w tej okolicy jako pustelnik. Jego grobowiec zobaczymy w kaplicy dobudowanej do kościoła. Historia miasteczka kryje jeszcze wiele ciekawostek. W XIV i XV wieku wytwarzano tu na dużą skalę płótno na żagle. Jego sława zawędrowała daleko. Zamawiano je nie tylko dla francuskich statków królewskich, ale także dla hiszpańskiej Niezwyciężonej Armady. W czasach bardziej współczesnych miasteczko chętnie odwiedzali filmowcy. Powstawały tu zdjęcia do takich filmów jak „Tess” Polańskiego, czy wojennego melodramatu z Audrey Tautou „Bardzo długie zaręczyny”.

locronanlocronanpointe du raz

42. Locronan – kościół św. Ronana
43. Uliczki Locronan
44. Przylądek Pointe du Raz


Z Locronan wracamy znów na wybrzeże, na jeden z najpiękniejszych przylądków Bretanii – Pointe du Raz. Z parkingu czeka nas pół godziny pieszej wędrówki na sam skraj skalistego cypla. Po drodze mijamy figurę Matki Bożej Rozbitków. Jej autorem jest urodzony we Francji polski rzeźbiarz Cyprian Godebski, ten sam, którego dziełem jest pomnik Adama Mickiewicza w Warszawie, przy Krakowskim Przedmieściu. Z przylądka otwiera się zapierający dech w piersiach widok na dzikie wybrzeże i potężne fale oceanu rozbijające się o skały. Gdy spojrzymy w prawo zobaczymy Zatokę Umarłych (Baie des Trépassés). Według miejscowej legendy prądy morskie, bardzo w tym miejscu zdradliwe, wyrzucały na jej plażę ciała topielców. Gdy spojrzymy na wprost, przy dobrej pogodzie zobaczymy ciąg małych wysepek z największą Sein, zamieszkaną przez nieco ponad 200 osób. Na wysepkach widać też latarnie morskie. Niestety, raczej nie dostrzeżemy tej najdalszej, słynnej Ar Men (po bretońsku Skała), znajdującej się 12 km od przylądka. Zbudowana pod koniec XIX wieku na samotnej skale często zalewanej przez fale oceanu nazywana jest przez latarników „Piekłem Piekieł”.

pointe du razpointe du razcarnac

45. Przylądek Pointe du Raz – figura Matki Bożej Rozbitków
46. Przylądek Pointe du Raz – widok na Zatokę Umarłych
47. Rzędy menhirów w Carnac


Pozostajemy wciąż nad Oceanem Atlantyckim. Po pokonaniu ponad stu kilometrów dojeżdżamy do jednego z najbardziej tajemniczych miejsc Bretanii – Wybrzeża Megalitowego (Côte des Mégalithes). Odwiedzimy tu Carnac i Locmariaquer, dwa miasteczka słynące z największego na świecie skupiska budowli megalitycznych sprzed tysięcy lat. W Carnac największe wrażenie robią tzw. alignements, czyli równoległe rzędy pionowo ustawionych głazów, przypominające aleje. Wszystkich kamieni jest ok. 3000, ustawione są w dziesięciu, dwunastu i trzynastu rzędach, które ciągną się łącznie na długości 4 km. Największe menhiry mają 4 m wysokości, najmniejsze wystają kilkadziesiąt centymetrów ponad ziemię. Samotnie, na skraju leśnej polany, stoi 6,5-metrowy menhir zwany Olbrzymem z Manio (Géant du Manio). Budowle w Carnac datuje się na lata 2000-4500 p.n.e., ale jakiemu celowi służyły, tego do końca nie wiadomo. Może były związane z kultem słońca lub księżyca, może pełniły rolę pradawnego obserwatorium astronomicznego? Według legend miało być to miejsce spotkań druidów. Inni widzą tu armię rzymskich legionistów zamienionych w kamienne posągi przez św. Korneliusza lub czarodzieja Merlina. Wiele osób jest przekonanych, że głazy naładowane są siłą magnetyczną i mają moc uzdrawiania, wystarczy ich tylko dotknąć...

carnaccarnaclocmariaquer

48. Rzędy menhirów w Carnac
49. Menhiry w Carnac
50. Locmariaquer – Wielki Rozbity Menhir


Dalsza część naszej przygody z megalitami to postój w oddalonym o kilkanaście kilometrów od Carnac Locmariaquer. Tam zobaczymy największy na świecie zachowany menhir. Wielki Rozbity Menhir (Grand Menhir Brisé) dziś niestety leży rozbity na cztery części. Nie wiadomo, kiedy został zniszczony. Może obaliło go trzęsienie ziemi, może zrobili to sami budowniczowie z epoki neolitu lub Rzymianie? Gdy stał, miał ok. 21 metrów wysokości i ważył ok. 300 ton. Tuż obok niego jest Stół Kupców (Tables des Marchands) – grobowiec megalityczny datowany na 3900 lat p.n.e. Długi korytarz prowadzi do komory grobowej. Można do niej wejść i obejrzeć od środka ściany, które pokryte są tajemniczymi wyżłobieniami i nieznanymi symbolami.

locmariaquerlocmariaquerrochefort-en-terre

51. Locmariaquer – dolmen (grobowiec) Stół Kupców
52. Locmariaquer – wnętrze grobowca
53. Rochefort-en-Terre


Opuszczając Wybrzeże Megalitowe jedziemy teraz w głąb Bretanii i trafiamy do Rochefort-en-Terre, malutkiego miasteczka, które wiele razy zdobywało tytuł „najbardziej ukwieconego” w całej Francji. Znajdziemy tu wąskie, brukowane uliczki, tajemnicze zaułki i kamienne domki z XVI i XVII wieku z oknami pełnymi czerwonych kwiatów geranium i bluszczem wijącym się po starych murach. Są też malutkie sklepiki ze staroświeckimi szyldami, kawiarenki i mały ryneczek ze studnią również całą w kwiatach. W miasteczku warto zostać do wieczora, by zobaczyć, jak tuż po zmroku, wszystkie jego wspaniałości zostają podświetlone...

rochefort-en-terrerochefort-en-terrecomper

54-55. Rochefort-en-Terre
56. Zamek i jezioro Comper


Wyjeżdżając z Rochefort-en-Terre nie porzucamy bajkowych klimatów. Jadąc teraz na północ docieramy w okolice miasteczek Tréhorenteuc i Paimpont. Wokół nich rozciąga się las Paimpont (Fôret de Paimpont), pozostałość puszczy pokrywającej kiedyś środkową Bretanię. Według średniowiecznych romansów rycerskich to właśnie tu miał być pełen tajemnic i czarów las Brocéliande znany z legend arturiańskich. Ich treść przybliży nam wystawa w zamku Comper (Château de Comper). Tuż koło zamku staniemy nad brzegiem jeziora, gdzie w kryształowym pałacu mieszkała Pani Jeziora. Niedaleko, na leśnej polanie znajdziemy pradawne megality, które mają być grobowcem czarodzieja Merlina (Le tombeau de Merlin). Nieco dalej bije Źródełko Wiecznej Młodości (La fontaine de Jouvence). Wędrując leśnymi ścieżkami dotrzemy do Doliny bez Powrotu (Val sans retour), gdzie czarownica Morgana la Fey uwięziła niewiernych kochanków. W małym kościółku w Tréhorenteuc zwanym „kaplicą św. Graala” zobaczymy witraże z historią Lancelota i Parsifala – rycerzy Okrągłego Stołu poszukujących mitycznego kielicha. Na koniec odszukamy dwa niezwykłe drzewa. Złote Drzewo (L’Arbre d’Or) to dzieło współczesnego artysty François Davina. Pień starego kasztanowca, który ucierpiał podczas wielkiego pożaru w 1990 roku został pokryty złotą farbą. W otoczeniu pięciu nadpalonych dębów symbolizuje odradzającą się przyrodę. Dostępu do niego broni szeroki pas wbitych w ziemię ostrych kamieni łupkowych. Drugie drzewo – potężny, rozłożysty Dąb Guillotin – stoi samotnie na łące w pobliżu wioski Concoret. Może mieć nawet 1000 lat. Wysoki na 16 metrów ma w obwodzie prawie 10 metrów. Wewnątrz jest pusta przestrzeń, w której może zmieścić się człowiek. W czasach rewolucyjnej Francji miał tu ukrywać przedmioty kultu niejaki ksiądz Guillotin, od którego dąb zyskał swoją nazwę.

paimpontpaimpontpaimpont

57. Las Paimpont – Grobowiec Merlina
58. Las Paimpont – Złote Drzewo
59. Las Paimpont – Dąb Guillotin


Tu kończymy naszą podróż po Bretanii, choć nie zdołaliśmy opisać jej wszystkich pięknych miejsc. Na wasze odkrycie czeka jeszcze miasteczko artystów Pont-Aven, „miasto sztuki i historii” Quimper, zamki Vitre i Fougères, półwysep Crozon z przylądkiem Pen-Hir, zatoka Morbihan zwana „małym morzem” i jej kilkadziesiąt skalistych wysepek, a także obecna stolica Bretanii Rennes i dawna – Nantes, dziś leżąca poza granicami regionu. Do zobaczenia zatem na bretońskim szlaku...



Zdjęcia:

1. Amaustan, Mont-Saint-Michel vu du ciel, CC BY-SA 4.0
2. RAMON ARIAS, MONT SAINT MICHEL, NORMANDY, Public Domain
3. Jorge Láscar, The nave of the abbey church - Mont St Michel, CC BY 2.0
4. Dennis Jarvis, Main Street, CC BY-SA 2.0
5. Shadowgate, Mont Saint Michel, CC BY 2.0
6. Shadowgate, Mont Saint Michel, CC BY 2.0
7. Shadowgate, Mont Saint Michel, CC BY 2.0
8. Jorge Láscar, Refectory - Mont St Michel, CC BY 2.0
9. Jorge Láscar, The cloister - Mont St Michel, CC BY 2.0
10. Romain Cloff, Baie de Cancale, CC BY 2.0
11. Jarvis, Bonsecours Bathing Beach, CC BY-SA 2.0
12. Dennis Jarvis, Castle of St-Malo, CC BY-SA 2.0
13. Pierre Likissas, Robert SURCOUF - panoramio, CC BY 3.0
14. Remi Jouan, Tombe Chateaubriand, CC BY-SA 3.0
15. © Guillaume Piolle, Dinan - Saint-Sauveur vue des remparts, CC BY 3.0
16. Falcon® Photography, Basilique Saint-Sauveur de Dinan, CC BY-SA 2.0
17. Ash Crow, Monument du cœur de Bertrand du Guesclin, CC BY-SA 4.0
18. Frasson, Dinan, CC BY-SA 2.0
19. Peter, Dinan 063 City 02a Not open yet A, CC BY 2.0
20. Falcon® Photography, 41 Rue du Petit Fort, CC BY-SA 2.0
21. Francois R THOMAS, Dinan, CC BY-SA 2.0
22. CharlesEi1, Dinan, CC BY-ND 2.0
23. Jean-Louis Vandevivère from Paris, France, Dinard - Promenade du moulinet, CC BY 2.0
24. W. Bulach, 00 7541 Küste von Dinard - Coasts of Dinard, CC BY-SA 4.0
25. Costes Bertrand, Villa les roches brunes (02), CC BY-SA 4.0
26. GeorgeDement, Cap Fréhel, CC BY-SA 2.0
27-29. Pixabay.com, Public Domain
30. Peter Stenzel, St-Guirec, Ploumanac'h, Bretagne - Pink Granite Coast, CC BY-ND 2.0
31. W. Bulach, 00 0656 Ploumanac´h - Sentier des Douaniers (Zöllnerpfad), CC BY-SA 4.0
32. Calips z francuskiej Wikipedii, Bretagne Cote granit rose 05, CC BY-SA 1.0
33. Membeth, Cote.de.Granit.Rose.6, CC0 1.0
34. Peter Stenzel, Ploumanac'h - Sentier des Douaniers, CC BY-ND 2.0
35. Pir6mon, PSIMG 4128, CC BY-SA 3.0
36. Eric Huybrechts, Guimiliau, CC BY-ND 2.0
37. Duch.seb, Calvaire Plougastel face Est, CC BY-SA 3.0
38. Armin S Kowalski, The mouth of hell - Das Maul der Hölle - Detail Kalvarienberg von Plougastel-Daoulas, CC BY-ND 2.0
39. Louis-Julien de la Bouëre, Menhir kerloas, CC BY-SA 3.0
40. Dan Coacolo, La pointe de Corsen, CC BY-SA 4.0
41. Peter Stenzel, Locronan, CC BY-ND 2.0
42. Amadalvarez, Locronani 7319 resize, CC BY-SA 3.0
43. Peter Stenzel, Locronan, CC BY-ND 2.0
44. Peter Stenzel, Pointe du Raz, CC BY-ND 2.0
45. Konrad Hädener, Pointe du Raz, CC BY 2.0
46. Peter Stenzel, Baie des Trepasses, CC BY-ND 2.0
47. Uwe Brodrecht, Alignements von Carnac, CC BY-SA 2.0
48. Uwe Brodrecht, Alignements von Carnac, CC BY-SA 2.0
49. Eric Huybrechts, Carnac, Morbihan, CC BY-ND 2.0
50. Broken_menhir.jpg: Bjørn som tegner derivative work: Myrabella, Broken menhir edit, CC BY-SA 3.0
51. Martin Cígler, Locmariaquer, Tumulus Er Grah - panoramio, CC BY-SA 3.0
52. Claude Valette, LocmariaquerTableDesMarchands, CC BY-ND 2.0
53. Peter Stenzel, Rochefort-en-Terre, CC BY-ND 2.0
54. Peter Stenzel, Rochefort-en-Terre, CC BY-ND 2.0
55. Peter Stenzel, Rochefort-en-Terre, CC BY-ND 2.0
56. Centre de l'Imaginaire Arthurien, ChateauComper, CC BY-SA 3.0
57. EdouardHue, Tombeau de Merlin, Paimpont, France, CC BY-SA 3.0
58. Noj Han, The golden chesnut tree, CC BY-SA 2.0
59. Pixabay.com, Public Domain





Zadzwoń do nas